piątek, 2 września 2016

One Shot: Gwiazdy + Liebster Blog Awards i 10 zdjęć


Na początek parę słów ode mnie. Przepraszam za długą nieobecność, ale tak szczerze po pierwsze mi się nie chciało, a po drugie nie miałam pomysłu. Wiem, że jestem najgorszą bloggerką świata :) Pomysł na tego one shota przyszedł mi do głowy w nocy 31 sierpnia, kiedy postanowiłam wyjść pooglądać niebo w akcie żałoby nad kończącymi się wakacjami, jednak napisałam ją po rozpoczęciu roku szkolnego, kiedy byłam załamana i przelałam to trochę na worda. No, tak jeszcze wspomnę, że z założenia miała wyjść miniaturka, ale tak mi się podoba końcówka (skromność ehę), że uznałam, iż przedłużenie byłoby sztuczne i zwyczajnie nie zbyt ciekawe. A, i na końcu odpowiadam na pytania do Liebster Blog Awards i 10 zdjęć, do których nominowała mnie kochana Arcanum Felis. Dziękuję bardzo a was zapraszam do czytania! :)


Od zawsze lubiła tu przychodzić. Gwiazdy zawsze ją uspokajały. Przypominały o nocach spędzonych z tatą, kiedy miała może cztery lata. Wychodzili na balkon, rozkładali koce i kładli się, oglądając gwiazdozbiory. Była tym bardzo zafascynowana, a on odpowiadał na każde jej pytanie i dzielił się z nią całą swoją wiedzą na ten temat. Teraz, po wojnie, o wiele częściej odwiedzała Wieżę Astronomiczną. Było jej ciężko, kiedy wspominała poległych, ale to miejsce było jej ukojeniem. Siódmy rok był dla Hermiony bardzo trudny. Rany po wojnie nie do końca się zabliźniły, a na dodatek jej przyjaciele postanowili nie wracać do szkoły. Ale nie załamała się. Jest silną osobą. Musi być.
Ta listopadowa noc była wyjątkowa. Mroźna, lecz niesamowicie piękna. Leżała na plecach, podziwiając dokładnie każdą gwiazdę, ale myślami była bardzo daleko. Tym razem jej wspomnienia sięgały lat spędzonych w tej cudownej magicznej szkole. Analizowała każdy rok, przypominając sobie najważniejsze momenty. Kiedy rozmyślała o piątym roczniku, usłyszała ciche kroki i skrzypnięcie otwieranych drzwi. Nie podniosła nawet głowy, zbyt przejęta wspomnieniami. Bodźce z zewnątrz doskonale do niej dochodziły, jednak szczerze mówiąc mało ją interesowały. Po chwili uchyliła powieki, aby przyjrzeć się intruzowi. O mało nie zadławiła się własną śliną, gdy zobaczyła Dracona Malfoya, kładącego się trzy metry od niej, jednak nie dała tego po sobie poznać. Ślizgon leżał w takiej samej pozycji jak ona i patrzył w niebo. Jednak nie odezwał się ani słowem. Postanowiła, że ona pierwsza nie zacznie rozmowy, w końcu to on przeszedł tu po niej. O dziwo, obecność Malfoya w ogóle jej nie przeszkadzała. Nawet pasowała jej ta cisza i świadomość tego, że ktoś jest obok. Wróciła do swoich poprzednich myśli, a do jej oczu napłynęły łzy na wspomnienie Syriusza.


W Listopadzie przychodził co tydzień. Dalej się nie odzywali, ale było dobrze.


W Grudniu przychodził co pięć dni. Nie rozmawiali ze sobą i nie byli świadomi tego, że powoli przywiązują się do siebie.


W Styczniu przychodził co trzy dni i kładł się metr bliżej.


Jednak to Luty okazał się być przełomowy. Położył się tuż obok niej. Czuła się nieswojo, do czasu gdy nie dotarł do niej zapach jego perfum. O tak, miał śliczne perfumy. Wzdrygnęła się, kiedy usłyszała jego zachrypnięty od milczenia głos:
– Kiedy byłem mały miałem przyjaciela o imieniu Ren. Był inny od wszystkich. Nie siedzieliśmy przy rodzicach i nie słuchaliśmy ich planów na zarobienie pieniędzy, tak jak inne dzieci arystokracji. Codziennie bawiliśmy się w lesie, gdzie mieliśmy bazę zbudowaną z liści i gałęzi. Wspinaliśmy się na drzewa i chodziliśmy do sadu sąsiada kraść jabłka. Najdziwniejsze jednak było to, że nigdy nie powiedzieliśmy do siebie nawet jednego słowa. Ale to chyba było w tym wszystkim najlepsze. Podobno słowa są przyczyną sporów. Chyba jest w tym sporo prawdy. To był mój pierwszy przyjaciel, przy którym byłem sobą. Pierwszy i ostatni. Kiedy dostałem list z Hogwartu, ucieszyłem się, że będziemy mogli się razem uczyć. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że Ren jest Mugolem. Nie byłem na niego zły, bo przekonałem się, że pomimo swojego pochodzenia dogaduję… w sumie lepiej czułem się w jego towarzystwie niż w otoczeniu czarodziejów. Odliczałem dni do wakacji, aby móc wreszcie się z nim spotkać i chociaż przez chwilę nie być arystokratycznym dupkiem. – Uśmiechnął się sam do siebie. Hermiona widziała to doskonale, ponieważ skierowała głowę w jego stronę i miała idealny widok na jego lewy profil. Jego oczy zaszły mgłą, tak jakby kompletnie zatopił się we wspomnieniach i odciął od rzeczywistości. Może i tak było. – Ale kiedy wróciłem, jego już nie było. – Uśmiech momentalnie zniknął z jego ust. Zmarszczył brwi i opowiadał dalej. – Szukałem go w naszej bazie, lecz zastałem tylko parę gałęzi, które były szczątkami naszej konstrukcji. Byłem zrozpaczony, wróciłem do Malfoy Manor i opowiedziałem wszystko matce. Wiesz, co się okazało? Kiedy mój ojciec dowiedział się, że zadaję się z Mugolem, zagroził rodzinie Rena, że jeśli natychmiast się nie wyprowadzą, a chłopiec nie zerwie ze mną kontaktu, zabije ich wszystkich. Kiedy to usłyszałem, wpadłem w szał i zdemolowałem pół salonu. Za karę zamknęli mnie na strychu. Wtedy zorientowałem się, że gwiazdy przynoszą mi ukojenie. Znajdowałem w nich odpowiedzi na dręczące mnie pytania, albo po prostu sobie to wmawiałem. Nie wiem. I tak, od tamtej pory, codziennie podczas wakacji wychodziłem na strych, oglądając nocne niebo przez okna dachowe. Czasem udało mi się wymknąć do ogrodu, co dodawało tej czynności jeszcze więcej magii i uroku. W Hogwarcie przychodziłem tu kiedy miałem za dużo myśli w głowie. Układałem sobie wszystko powoli i wychodziłem szybko w obawie, że ktoś mnie zobaczy. Tak było do szóstego roku. Doskonale wiesz co się wtedy działo, bo byłaś na rozprawie. Miałem uraz do tego miejsca, ponieważ to tu miałem zabić Dumbledore’a. Ale przełamałem się i jestem. Swoją drogą dziwi mnie fakt, że nie przeszkadza ci moja obecność. Ewentualnie tak dobrze udajesz. Granger, myślę, że dla ciebie gwiazdy są tym samym co dla mnie — bratnimi duszami. – Przerwał na moment i odwrócił głowę w jej stronę. – Przepraszam – wyszeptał, patrząc jej w oczy.
I wyszedł. Po prostu wstał i wyszedł. Szok na twarzy Hermiony malował się jeszcze długo po tym, gdy została sama. Za co ją przepraszał? Za wszystkie lata wyzwisk, a może za otworzenie się przed nią? Draco Malfoy chyba już na zawsze pozostanie jedną wielką zagadką.

A w Marcu już nie przychodził.

Liebster Blog Awards

Bez zbędnego przedłużania już zaczynam. Jeszcze tylko szybko podziękuję Arcanum Felis, ale raz już to zrobiłam więc cii.

  1. Co rozśmiesza cię do łez?
Szczerze to mam jedyną taką koleżankę, z którą kiedy się zobaczymy, od razu wybuchamy śmiechem. Ale pytanie było CO nie KTO, więc chyba dobre ff albo kabarety (kocham wystawiać kabarety bardzo).

2. Jaka jest twoja ulubiona pora roku i dlaczego?
Jeszcze niedawno powiedziałabym, że wszystkie, ale teraz doskonale wiem, że jest to JESIEŃ. Kocham deszcz, mgłę, burzę, a jeżeli do tego jest szaro i chłodno czuję się jak w niebie. Dla mnie określenie “ładna pogoda” oznacza typowo jesienną pogodę. Większość podczas takich dni (że deszcz i w ogóle) siedzi w domu pod kocykiem i mają takie ‘zamulenie’. Ja wtedy tryskam energią i mam ochotę działać, działać, DZIAŁAĆ!

3. Jaki smak najlepiej współgra z Twoim charakterem?
Zdecydowanie pikantny, często jestem wybuchowa i nie potrafię utrzymać emocji na wodzy, chociaż wychodzi mi to ostatnio coraz lepiej. Prócz tego, po prostu uwielbiam pikantnie doprawione dania.

4. Bez czego nie wyobrażasz sobie życia?
Bez powietrza! He he. A tak poważnie, to serio tlen jest potrzebny. Dobra koniec. Nie wyobrażam sobie życia bez mojej rodziny, telefonu i jedzenia.

5. Wyobraź sobie, że jesteś uczennicą pierwszego roku w Hogwarcie i czekasz na Ceremonię Przydziału. Do którego domu chciałabyś trafić i dlaczeczego?
Co to za pytanie, przecież ja jestem już uczennicą Hogwartu całe 5 lat! Ale dobra, marzy mi się Slytherin, ponieważ ludzie tam są ambitni i dążą do swojego celu, więc ja od razu odpadam. Jak ja żałuję, że nie mam takich cech...Ale raczej trafiłabym do Gryffindoru, bo tak.

6. Jak odreagowujesz kryzysowe sytuacje?
Powiedziałabym, że oglądam gwiazdy, ale zawsze po 15 minutach kończę, bo komary pragną mojej krwi i denerwuję się jeszcze bardziej. Przeważnie leżę i rozmyślam nad sensem egzystencji.

7. Masz jakąś fobię?
Mała Ja powiedziałaby, że na śmierć boi się pająków, ale niczego innego. Teraz boję się wielu rzeczy, ale nie takich przyziemnych. Boję się śmierci i samotności, ale nie takiej samotności, że nie ma do kogo otworzyć buzi czy brak przyjaciół. Boję się, że kiedyś zostanę kompletnie sama i nikt mi nie pomoże.
8. Z którym aktorem/aktorką z Harry’ego Pottera chciałabyś się spotkać?
Zdecydowanie byłby to Tom i Dan. Tom wydaje mi się naprawdę świetnym człowiekiem (po tym jak przejrzałam całego jego instagrama i wysłuchałam tysiąca opinii na jego temat), zabawnym, wyluzowanym i takim pogodzonym z naturą (wiem, że to głupio brzmi, ale odwiedzcie jego instagrama, serio). A Dan, o jezu. Oglądałam miliard śmiesznych filmików z nim, na których płaczę ze śmiechy za każdym razem kiedy je oglądam!

9. Draco Malfoy vs Ron Weasley?
Kocham obu.

10. Jakie jest Twoje ulubione zaklęcie z Harry’ego Pottera?
Accio, bo moje lenistwo skoczyłoby na wyższy poziom.

11. Za co cenisz swoich czytelników?
Nie mam czytelników.

10 zdjęć
Zasady:
  1. Napisać w ciągu dwóch tygodni
  2. Wrzucić 10 zdjęć z telefonu lub  komputera.
  3. Wymienić minimum 3 ulubionych autorów książek



1. Tak to ja. Kocham to zdjęcie.

2. Autorką tego cudownego obrazka jest Up The Hill, korzystałyśmy z jej twórczości przy nowym szablonie na Stowarzyszeniu Dramione :)

3. Kocham.

4. To też jestem ja :)))

5. I to.

6. I to.


7. :))))

8. <3

9.

10.


Ulubieni autorzy to King, Sara Shepard i Meg Rossof.

Do żadnego tagu nie nominuję nikogo, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie mam kogo, dziękuję.

No i to by było tyle na dzisiaj i pewnie długo. Dajcie znać w komentarzach czy się wam podobało. To papa
Ja













1 komentarz:

  1. To ja przełamię złą passę braku komentarzy i napiszę coś od siebie!
    Przede wszystkim jestem pod wielkim wrażeniem tego one shota. Jest dobry, nawet bym powiedziała, że bardzo dobry. Czuć w nim wiele emocji, których podczas sprawdzania za żadne skarby nie chciałam eliminować. Podoba mi się ten klimat. Miałaś rację, że najlepiej oddają go te zdania z miesiącami (u know what I mean) Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości powstanie kolejne Twoje dzieło :)
    Oczywiście dziękuję za odpowiedzi na obie nominacje. Btw chyba zawsze będę Ci zazdrościć tej profilówki :D
    Pozdrawiam
    Arcanum Felis

    OdpowiedzUsuń